Jak wynika z raportów przygotowanych przez firmę Euler Hermes opartych na ogłoszeniach w Monitorze Sądowym i Gospodarczym w pierwszym półroczu 2013 roku sądy ogłosiły w Polsce 483 upadłości przedsiębiorstw. W podobnym okresie poprzedniego roku zbankrutowały 472 firmy. Wzrost liczby upadłości świadczy o utrzymującej się trudnej sytuacji finansowej polskich przedsiębiorców. Spadający poziom konsumpcji, nakładów inwestycyjnych w przedsiębiorstwach oraz wydatków sektora publicznego nie pozwoli na poprawę sytuacji w najbliższym czasie.

Na 483 ogłoszone upadłości w I półroczu 2013 roku tylko w 80 przypadkach (co stanowi jedynie 16,5%) sądy ogłaszały postanowienia o upadłości z możliwością zawarcia układu. Spośród tej liczby w 38 przypadkach opublikowano zmianę postępowania układowego na upadłość likwidacyjną. Tylko w przypadku 42 postępowań przedsiębiorstwa stają przed realną szansą podjęcia działań restrukturyzacyjno-naprawczych, które pozwolą na poprawę ich kondycji, normalne funkcjonowanie oraz uniknięcie likwidacji. Z danych wynika więc, że tylko 8,7% przedsiębiorstw upadających w okresie styczeń-czerwiec 2013 będzie miało możliwość podjęcia efektywnych działań restrukturyzacyjnych.

Tak niski wskaźnik realizowanych upadłości układowych w Polsce może świadczyć o zbyt późnym podejmowaniu przez firmy decyzji o podjęciu działań naprawczych. Skala problemów w momencie podjęcia decyzji o upadłości przerasta możliwości wyjścia z tarapatów. Niski poziom nadzoru właścicielskiego w większości polskich przedsiębiorstw (szczególnie małych i średnich), a także brak dostatecznego raportowania oraz kontrolingu powodują, iż nie funkcjonuje system wczesnego ostrzegania. Dodatkowo możliwości podjęcia szybkich i efektywnych działań restrukturyzacyjnych są mocno ograniczone przez brak dostępu do kompleksowej i użytecznej informacji o sytuacji finansowej przedsiębiorstwa. Funkcjonujące systemy rachunkowości nie pozwalają w wielu przypadkach na postawienie szybkiej diagnozy oraz zaprojektowanie działań naprawczych, a skupiają się jedynie na dostarczeniu informacji dla Urzędów Skarbowych w celach podatkowych.

Zawodzi również planowanie i modelowanie finansowe w przedsiębiorstwach. Małe i średnie firmy niedostatecznie prognozują swoją przyszłą sytuację finansową, przez co w większym stopniu są narażone na ryzyko utraty płynności finansowej. Niedoszacowanie luki kapitałowej oraz brak identyfikacji wielu istotnych czynników ryzyka prowadzonej działalności może skutkować problemami z niedopasowaniem posiadanych i zaangażowanych zasobów kosztotwórczych np. w przypadku spadku zamówień. Brak profesjonalnego systemu planowania i nadzoru właścicielskiego wydłuża czas potrzebny do pozyskania informacji zarządczych, przez co przedsiębiorstwa nie potrafią się odpowiednio szybko dostosować się do negatywnych zmian w ich otoczeniu. Działania restrukturyzacyjne są podejmowane tym samym zbyt późno. Warto więc jest zastanowić się nad implementacją systemu nadzoru właścicielskiego, który pozwoli na uniknięcie znalezienia się w trudnej sytuacji finansowej, a w efekcie bankructwa. W przypadku konieczności podjęcia działań naprawczych, zbierane informacje będą filarem opracowania odpowiedniego programu restrukturyzacji, opierającego się na wysokiej jakości danych dotyczących sytuacji przedsiębiorstwa we wszystkich aspektach jego działalności. Kierownictwo przedsiębiorstwa dysponując odpowiednimi narzędziami będzie w stanie ograniczać i zarządzać ryzykiem bankructwa. Narzędzia służące nadzorowi właścicielskiemu, takie jak plany i modele finansowe są również niezbędne w pracach nad programem naprawczym i negocjowaniu układu z wierzycielami.

Wstecz