Nowy projekt ustawy budzi wiele kontrowersji.

Z projektu ustawy o biegłych rewidentach i ich samorządzie, wynika, że od tej pory kontrola jakości przeprowadzanych przez biegłych czynności rewizyjnych będzie sprawowana  przez dwa organy: Komisję Nadzoru Audytowego i Krajową Komisję Nadzoru. Ponadto, biegli rewidenci będą zobligowani do przechowywania dokumentacji z badania przez okres 11 lat, co budzi ogólny sprzeciw. Zdaniem Konfederacji LEWIATAN przepis ten jest krzywdzący, zważywszy na fakt, iż przepisy o rachunkowości określają dla przedsiębiorstw znacznie krótszy okres archiwizacji dokumentów, który wynosi zazwyczaj 5 lat.

Kontrowersje budzi również propozycja pobierania opłaty za nadzór w wysokości 7 proc. przychodów z tytułu wykonywania czynności rewizji finansowej. Zdaniem zainteresowanych, opłata wnoszona przez podmiot uprawniony powinna odzwierciedlać rzeczywiste, bezpośrednie koszty nadzoru nad danym podmiotem, a co za tym idzie być ściśle powiązana z kosztem kontroli wykonywanych w danym podmiocie. Według biegłych nie istnieją racjonalne przesłanki będące podstawą do zwiększania wysokości opłat.

Zaproponowane zmiany niepokoją nie tylko biegłych rewidentów, ale również przedsiębiorstwa podlegające badaniom. Istnieje bowiem uzasadnia obawa, iż dodatkowe koszty, którymi zostaną obciążone firmy audytorskie zostaną „przerzucone” na podmioty badane. Ogólnie szacuje się, że koszty wynikające z propozycji zmian mogą wzrosnąć aż czterokrotnie. 

Wstecz