W środę pojawiły się pierwsze doniesienia o możliwym przejęciu Liberty Ubezpieczenia, polskiej spółki wchodzącej w skład amerykańskiej grupy Liberty Mutual.  

Dla firmy Liberty ubezpieczenia pracuje w Polsce ok. 8 tys. agentów i właśnie według doniesień Pulsu Biznesu tak mała skala jest przyczyną, dla której amerykańska grupa chce zrezygnować z obecności na polskim rynku.  Liberty Ubezpieczenia funkcjonuje w Polsce od dziewięciu lat, jako oddział hiszpańskiej spółki zależnej Liberty Seguros, początkowo funkcjonowała pod nazwą Liberty Direct, nazwę zmieniła w październiku ubiegłego roku.

Nieoficjalne źródła podają, że decyzja o sprzedaży polskich aktywów zapadła pod koniec lipca tego roku. Proces transakcyjny ma rozpocząć się na przełomie września i października, po wybraniu banku inwestycyjnego, wtedy też rozpocznie się szukanie chętnych na polskie aktywa.

Wśród potencjalnych zainteresowanych zakupem wymienia się PZU, który konsekwentnie realizuje strategie zwiększania skali swojej działalności na polskim rynku przez akwizycje podmiotów z sektora finansowego, jednakże jego przedstawiciele nie udzielili jednoznacznej odpowiedzi odnośnie zaangażowania w planowanej transakcji. Według członka zarządu PZU Przemysława Dąbrowskiego spółka rozważa, czy taka transakcja będzie miała sens z punktu widzenia biznesowego. "My na tym rynku jesteśmy, mamy dwa brandy. Jeśli w ogóle mielibyśmy kupować, to tylko po to, by połączyć z Link 4" tymi słowami przedstawiciel PZU podsumował na środowej konferencji spekulacje na temat możliwego przejęcia.

Przypomnijmy, PZU we wrześniu ubiegłego roku zakupił inną spółkę z branży ubezpieczeń – Link 4. Wartość transakcji wyniosła ok. 93,89 mln euro, eksperci szacują wartość Liberty Ubezpieczenia będzie niższa.

Planuje się, że poszukiwania nowego właściciela zostaną zakończone przed rozpoczęciem nowego roku. 

Wstecz