Sekurytyzacja nie tylko dla banków

Sekurytyzacja to pojęcie bardzo szerokie. Rynek finansowy wypracował wiele jej odmian, które różnią się od siebie nie tylko rodzajem aktywa, które podlega sekurytyzacji, ale także kształtem całej procedury, uczestnikami, którzy biorą udział w danej operacji czy sposobami transferu przepływów pieniężnych pomiędzy stronami.

Najbardziej ogólną definicją sekurytyzacji, która jednak dość dobrze oddaje istotę tego pojęcia, jest określenie sekurytyzacji jako operacji polegającej na przekształceniu indywidualnych aktywów, które charakteryzują się ograniczoną płynnością w płynne papiery wartościowe/aktywa.

Za pomocą takiej operacji przedsiębiorstwa (najczęściej banki), które posiadają niepłynne aktywa mogą usprawnić płynność swoich źródeł finansowania. W bardzo dużym uproszczeniu jest to więc transakcja, która polega na wymianie pomiędzy stronami transakcji aktywów o różnej płynności, gdzie strona, która nabywa niepłynne aktywa liczy, że ze względu na nabycie ich z pewnym dyskontem w przyszłości będzie w stanie wygenerować wyższą stopę zwrotu z zainwestowanego w ten sposób kapitału. Najczęściej branża sekurytyzacyjna kojarzy się z transakcjami dokonywanymi przez banki komercyjne, które za pomocą sekurytyzacji upłynniają udzielone w ramach swojej działalności kredyty i w ten sposób otrzymują środki pieniężne, które mogą wykorzystać do prowadzenia swojej działalności operacyjnej.

Dlaczego banki sprzedają udzielone już kredyty z dyskontem, aby udzielać kolejnych kredytów?

Przyczyn może być kilka. Po pierwsze sekurytyzacja jest szybkim sposobem na poprawienie wymogów kapitałowych, jakie nakłada na banki nadzorca (o ile jest to transakcja, która powoduje wyjście portfela sekurytyzowanego z książki banku, co nie ma miejsca np. przy sekurytyzacji bilansowej). Po drugie, bank może oceniać, że taka transakcja jest dla niego po prostu opłacalna i uzasadnione ekonomicznie jest upłynnienie danego portfela, a następnie wykorzystanie pozyskanych w ten sposób środków pieniężnych na udzielanie nowych kredytów (bardziej marżowych, o innym terminie zapadalności czy charakteryzujących się mniejszym ryzykiem).

Najczęściej kojarzone z sekurytyzacją są aktywa charakteryzujące się niskim poziomem ryzyka (np. zdrowe portfele kredytów hipotecznych), jednak nic nie stoi na przeszkodzie, aby dokonywać sekurytyzacji na bardziej ryzykownych portfelach czy aktywach – wszystko zależy tak naprawdę od odpowiedniej wyceny danego aktywa i określeniu odpowiedniego dyskonta (ceny), które pozwoli to ryzyko odzwierciedlić.

Sekurytyzacja – dla kogo jeszcze?

Faktem jest że, najbardziej rozwiniętą częścią biznesu sekurytyzacyjnego są operacje na portfelach bankowych, jednak z tego źródła finasowania korzystają także inne rodzaje przedsiębiorstw. O tym, że nie jest to branża zarezerwowana wyłącznie dla bezpiecznych portfeli bankowych świadczy fakt, że z sekurytyzacji korzysta coraz więcej przedsiębiorstw pożyczkowych, a w ostatnim czasie widoczna jest także aktywizacja firm leasingowych w tym obszarze.

We wrześniu 2019 roku Alior Leasing ogłosił, że dokonał transakcji sekurytyzacji portfela pożyczek i wierzytelności leasingowych o wartości 500 mln złotych. Portfel został nabyty przez spółkę celową z siedzibą w Irlandii, a transakcja została sfinansowana z prywatnej emisji obligacji, które objął ING Bank Śląski. Na potrzeby realizacji transakcji podmiot nabywający otrzymał także od samego Alior Banku pożyczkę podporządkowaną w wysokości 140 mln złotych. Prezes Alior Bank określił, że dzięki tej transakcji Alior Leasing pozyskał średnioterminowe finansowanie spoza Grupy Kapitałowej Alior Bank, co pozwoli na częściowe usamodzielnienie spółki leasingowej Banku.

W tym samym miesiącu, jeszcze większej transakcji dokonał PKO Leasing, który dokonał sekurytyzacji portfela leasingowego o wartości 2,5 miliarda złotych. Transakcja, jako pierwsza na polskim rynku, otrzymała europejski certyfikat STS świadczący o wysokiej jakości sekurytyzowanych aktywów. Bank twierdzi, ze transakcja zapewni im długoterminowe, zewnętrzne finansowanie oraz pozwoli na ograniczenie ryzyka i zmniejszenie obciążeń kapitałowych. Głównym inwestorem był Europejski Bank Inwestycyjny. W transakcję zostały zaangażowane także obligacje podporządkowane o charakterze mezzanine, które pozwoliły na przeniesienie ryzyka kredytowego na inwestorów.

Coraz częściej widoczne jest zatem zainteresowanie wśród polskich podmiotów pozyskiwaniem finasowania w formie sekrurytyzacji. Faktem jest także to, że inwestycje tego rodzaju są też bardziej popularne wśród polskich inwestorów niż jeszcze 10 lat temu. Na poniższym wykresie przedstawiono wartość aktywów pod zarządzaniem dla polskich funduszy inwestycyjnych o profilu sekurytyzacyjnym:

Wartość aktywów pod zarządzaniem polskich funduszy inwestycyjnych o profilu sekurytyzacyjnym w latach 2005 – 2018

Sekurytyzacja nie tylko dla banków

Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych IZFiA (2019).

Pomimo odczuwalnego spadku wartości funduszy sekurytyzacyjnych w latach 2017-2018 widoczne jest, że zyskują one na popularności w długiej perspektywie.

Przyszłość transakcji sekurytyzacyjnych

Warto wspomnieć, że nie jest to forma finansowania zarezerwowana wyłącznie dla branży finansowej. Na rynkach zachodnich popularne są transakcje sekurytyzacyjne oparte na aktywach, które formalnie jeszcze nie powstały (future-flow securitization), czyli np. na podstawie umów dot. świadczenia usług telekomunikacyjnych, przyszłych dostaw towarów czy jeszcze nie powstałych długach z kart kredytowych.  Analizując trendy na rynku zachodnim oraz zainteresowania zarówno po stronie podaży, jak i popytu na polskim rynku można spodziewać się, że o podobnych transakcjach będziemy słyszeć coraz częściej – także od przedsiębiorstw niebankowych czy nawet niefinansowych.

 

Zapraszamy również do śledzenia naszego profilu na LinkedIn. Na bieżąco informujemy tam o nowych opracowaniach i komentarzach naszego autorstwa.

CMT Advisory na LinkedIn